Uczę się słuchać

Pisałam ostatnio, dlaczego według mnie nie słuchamy siebie nawzajem. Każdy z nas myśli głównie o sobie, co jest naturalne, bo do siebie mamy najbliżej, a dodatkowo nasza tzw. kultura zachodnia to myślenie o sobie, realizację siebie itp. bardzo wzmacnia. To sprawia, że często nawet będąc z innymi czujemy się samotni, niezrozumiani i nie potrafimy nawiązać głębokich relacji. Tymczasem właśnie to budowanie głębokich relacji z innymi to jeden z kluczowych elementów naszego szczęścia.

A zatem co możemy zrobić, żeby budować lepsze i głębsze relacje? Moim zdaniem – więcej słuchać. Tyle że nie chodzi o to, żeby gapić się bezrefleksyjnie na inną mówiącą osobę, myśląc o swoich sprawach, ale żeby naprawdę w to słuchanie się zaangażować.

Od czterech lat jestem mamą, niedługo także podwójną, więc od pewnego czasu (konkretnie od czasów buntu dwulatka, z którym nie potrafiłam sobie poradzić) zgłębiam najnowszą wiedzę na temat wychowania i porozumiewania się z dziećmi. Każda z książek, którą przeczytałam (Self-Reg, Pozytywna Dyscyplina, słynne „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły, Agnieszka Stein itp.) zwraca szczególną uwagę na to, że aby budować więź z dzieckiem przede wszystkim należy go wysłuchać. Nie: pozwolić im mówić w czasie, gdy jesteśmy zajęci praniem czy sprzątaniem, ale rzeczywiście skupić się na tym, co dziecko mówi.

Słuchanie

Podobnie działa to u dorosłych – budujemy więź poprzez aktywne słuchanie. Uczę się tego od niedawna, wcześniej też miałam nawyk przekrzykiwania się komunikatami z moimi rozmówcami i skupiania się na sobie. Bardzo przydają mi się tutaj następujące techniki:

    1. Parafrazowanie, czyli potwierdzanie tego, co inna osoba powiedziała własnymi słowami. Celem tego jest po pierwsze sprawienie, że druga osoba czuje się słuchana, a po drugie skupienie naszego mózgu na jej wypowiedzi. Przykład takiej rozmowy poniżej:

– I wtedy on zaczął na mnie krzyczeć, że w ogóle nie wiem, co robię.
– Podniósł na głos?
– Tak, i w dodatku zrobił się cały czerwony na twarzy i zaczął sapać! I coraz bardziej się nakręcał!
– Mówisz, że to go aż tak zdenerwowało, że zrobił się czerwony na twarzy?
– Właśnie tak. No i ja też się wkurzyłam, bo przecież nie będzie się na mnie wydzierał.
– Acha… Wkurzyłaś się.
– No strasznie!

    1. Zadawanie pytań odnoszących się do emocji (z wyczuciem!) np. jak się czułaś na wakacjach? Jak się czułaś w tej sytuacji? Itp. Ważne jest tutaj, by tych uczuć nie oceniać, więc jeśli nie mam w sobie gotowości na to, żeby usłyszeć, że ktoś radzi sobie z trudnymi emocjami, nie zadaję takich pytań.

    2. Zadawanie pytań pełnych ciekawości. Często pytamy np. naszego partnera czy dziecko, jak było w pracy/w szkole, na co z reguły odpowiadają jednym słowem, zdaniem i na tym rozmowa się kończy. Zamiast tego można zapytać: Co miłego ci się dzisiaj przytrafiło? Z kim się dzisiaj bawiłeś? Czego słuchałeś w drodze do pracy? Czego nowego się nauczyłeś?

Takie pytania zachęcają do dłuższych i głębszych rozmów.

Przy słuchaniu ważne jest także, by nie oceniać drugiej osoby i tego, co mówi, zwłaszcza jeśli mówi o emocjach. Warto przyjąć sobie założenie, że emocje są zawsze prawdziwe i nie ma złych emocji. Złość, strach czy przygnębienie są tylko informacjami, że dana sytuacja nie jest dla nas dobra. Często zaprzeczamy tym emocjom zarówno u siebie, jak i u naszego rozmówcy („Nie bądź na niego zły, on tylko chciał pomóc”, „Nie bój się, przecież nic złego się nie wydarzy”). Takie podejście nie buduje zaufania i nie pogłębia relacji.

Mnie też czasem nawykowo zdarza mi się mówić do mojego męża, żeby się nie złościł (zwłaszcza jeśli złości się na mnie) i bardzo dobrze mi robi, jeśli on mi w tym momencie przypomina, że może czuć to, co chce. Takie przypominanie jest nam wszystkim potrzebne. Mamy prawo czuć to, co czujemy.

A na koniec małe ćwiczenie – w najbliższej rozmowie wykorzystaj jedną z powyższych technik aktywnego słuchania i sprawdź, w jaki sposób wpływa to na przebieg rozmowy i relację. I koniecznie daj mi znać, jak Ci poszło 😊

Zdjęcie: Unsplash, royalty free

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *